• Wpisów:283
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 18:54
  • Licznik odwiedzin:29 594 / 3162 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

chciałabym tak wiele zmienić i brakuje mi odwagi
życie przecieka mi przez palce
ciagle czekam na coś ..
co nigdy sie nie wydarzy jesli nie zacznę działać,wiem
każdy dzien wyglada jednakowo
nie chce mi sie wyjsc do pracy
nie chce mi sie wrócić do domu

chce mi sie wyć
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

nie lubie swojego życia,
nigdy nie lubiłam
 

 

a wiec tkwie w związku,o którym napisałam 247 dni temu,ze czuje,ze coś jest nie tak...
był idealny,ale ja w sercu miałam kogoś innego
kiedy jednak otworzyłam serce dla niego,okazało sie,ze przeczucia mnie nie mylily

wiem juz,ze musimy to zakończyć,ale jest cholernie cieżko,kolejny raz
 

 

po pół roku bez najmniejszego kontaktu
odezwalam sie
bezpretensjonalnie,lekko
spytałam co słychać,jak teraz żyje
odpisal

nie wiem co mi to da,nic pewnie

nie wierze,ze nadal mnie trzyma
nie wierze,ze nadal mam nadzieje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

maj

bylibyśmy razem rok
  • awatar isseut: rozpamietujesz? eeeee ja od tej pory musialabym miec traumatyczne przezycia z moich imienin bo wtedy mnie porzucil :) a zbyt fajna jestem by psuc sobie taki fajny dzien w roku :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


robie nie myśląc
wszystko,odkąd pamietam
 

 

w ciagu pół roku przytyłam 7kg
zorientowałam sie kiedy daremnie próbowałam wcisnąć sie w stare jeansy

moge wmówić sobie,ze to mięśnie od treningów na siłowni ..
ale fakt jest taki,ze mi dupsko urosło
 

 

to zaledwie początek,ale mam przeczucie,ze coś jest nie tak
nie ufam mu i nie wiem czy to moje,do tej pory niezawodne,przeczucie

czy moze to juz zawsze tak bedzie,ze zamiast cieszyć sie z tego co jest
bede zastanawiać sie kto tym razem zawali
 

 

popsuł mnie
od środka
nieodwracalnie
 

 

zaczynam coś nowego
tylko zaufać cieżko
uwierzyć,kolejny raz,ze tym razem to moze bedzie to


z perspektywy czasu widzę,ze dobrze sie stało,
zasługuję na wiecej

nie mysle juz o nim,
czasem mi sie tylko przypomni,kiedy mijam 'wspólne' miejsce,
i ciekawa jestem jak żyje

jest dobrze
 

 

czy ja nie powinnam zmienić tytułu bloga?
toż to juz śmieszne jest
 

 

za tydzień mam randkę
koniec żałoby

postanowione!
 

 

dlaczego to ciagle wraca?!